Jak radzić sobie ze spłatą chwilówek przy koronawirusie? Czy rząd obejmie pomocą także chwilówki?

Rynek finansowy w czasie pandemii koronawirusa mocno się zmienił i dotyczy to zarówno banków, jak i firm pozabankowych, które musiały dostosować się do sytuacji i zweryfikować swój sposób działania. Wiele mówi się teraz o kredytach i formach ich działania czy spłaty, niewiele z kolei o chwilówkach. Jak wygląda sytuacja w ich przypadku? Jak spłacić chwilówkę z czasie pandemii?

Koronawirus a chwilówki

Pandemia koronawirusa mocno zmieniła nasze życie i niestety w wielu przypadkach na gorsze. Zwolnienia z pracy czy zamykane zakłady i przedsiębiorstwa są tylko wierzchołkiem góry lodowej i często dramatem wielu tysięcy ludzi. Wraz z utratą płynności finansowej mogą pojawić się dalsze problemy, zwłaszcza gdy oprócz standardowych wydatków na życie spłacało się jeszcze dodatkowo inne zobowiązania finansowe.

Wiele mówi się teraz o kredytach bankowych i wdrożonej pomocy, która ma ułatwić przetrwanie tego trudnego czasu klientom. Mogą oni liczyć na zawieszenie rat na określony czas i przy uwzględnieniu konkretnych warunków. Jak to jednak wygląda w przypadku firm pozabankowych? Podobnie.

Jak wygląda wsparcie dla klientów parabanków?

Reakcja rynku finansowego, także tego powiązanego z firmami pozabankowymi, była bardzo szybka. Już na początku marca, Polski Związek Instytucji Pożyczkowych wystosował oficjalną rekomendację, która kierowana jest do wszystkich firm zrzeszonych w związku.

Zgodnie z ich ustaleniami, firmy te miały w ciągu 7 dni od publikacji dokumentu wprowadzić w życie działania pomocowe dla klientów zagrożonych niewypłacalnością z powodu koronawirusa. Osoby takie, które z powodu szalejącej epidemii zostały dotknięte w jakiś sposób czy to przez chorobę, czy przez utratę pracy, mogą liczyć odroczenie czasu spłaty zobowiązania w całości lub części.

Kto może liczyć na odroczenie spłaty chwilówek?

Firmy pozabankowe wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów, a także dostosowują się do istniejących realiów i umożliwiają uzyskanie pomocy osobom dotkniętym w jakimś stopniu przez koronawirusa. Jednak trzeba pamiętać o tym, że jest to wsparcie na konkretnych zasadach. Mogą się o nie ubiegać ci klienci, którzy potwierdzą za pomocą odpowiednich dokumentów, że ich problemy ekonomiczne wynikają właśnie z pandemii, jak również do tej pory raty były regulowane terminowo. Co istotne wnioskowanie o odroczenie jest całkowicie bezpłatne i nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami.

Jakie działania pomocowe zostały wdrożone na czas pandemii?

Odroczenie, czyli przesunięcie terminu czasy spłaty raty pożyczki, to tylko jedna z opcji, którą mogą wdrożyć firmy pozabankowe. Zazwyczaj zawieszenie spłat kapitałowych lub kapitałowo-odsetkowych będzie odbywać się na okres 1 miesiąca, ale z możliwością przedłużenia, gdyby sytuacja w tym czasie się nie poprawiła. Wiele będzie także zależało od danego produktu finansowego.

Firmy mogą także zaprzestać pobierania odsetek za zwłokę, od dnia złożenia wniosku, przez czas określony wraz z klientem. Innym rozwiązaniem jest także obniżenie wysokości raty, z równoczesnym wydłużeniem czasu spłaty zobowiązania do dwóch miesięcy lub wydłużeniem tego czasu w zależności od zawartej umowy.

Jak rząd chce pomóc klientom firm pozabankowych?

Właściwie żadna – kwestie pomocy dla klientów firm pozabankowych i tych, którzy wzięli chwilówki, w ogóle nie została omówiona. Skupiono się na innym aspekcie, a konkretnie na ograniczeniu wysokości kosztów takich pożyczek, co z założenia miało zahamować „złotą erę parabanków”, które mogłyby chcieć skorzystać na pandemii.

Jednak kręcąc bat na nieuczciwe firmy, Polski Związek Instytucji Pożyczkowych mówi wprost, że takie działania mogą przynieść skutek odwrotny i doprowadzić do upadku wiele firm uczciwych, a tym samym na zwolnienie tysięcy pracowników. Ograniczając wysokość oprocentowania, przestanie być opłacalne udzielania chwilówek, których koszty operacyjne przewyższą zyski.